E-commerce B2B dla dużego katalogu produktów – wydajny system przy setkach tysięcy SKU

Masz 100 000 indeksów albo 300 000, a może więcej. Twoi handlowcy spędzają godziny na wysyłaniu wycen, bo sklep nie działa tak, jak powinien albo w ogóle go nie ma, bo „przy takim katalogu to niemożliwe”. Słyszysz od dostawców, że to skomplikowane, że trzeba się dobrze przygotować, że może lepiej zacząć od małego sklepu.

Problem w tym, że firma jest już duża i Twoi klienci oczekują, że znajdą produkt, sprawdzą cenę i złożą zamówienie bez dzwonienia do handlowca. To dziś już standard, którego brakuje wielu dystrybutorom i producentom w Polsce.

W tym artykule pokażemy, co naprawdę decyduje o wydajności e-commerce B2B przy dużym katalogu produktów i gdzie leżą prawdziwe wyzwania – nie techniczne, lecz architektoniczne.

Spis treści

Gdzie zaczyna się problem z dużym katalogiem produktów?

Większość firm, z którymi rozmawiamy, zakłada, że głównym wyzwaniem przy dużym katalogu jest technologia. Że trzeba znaleźć odpowiednio mocną platformę, dobrze ją skonfigurować i problem znika.

W praktyce wygląda to inaczej.

Kiedy zaczynamy pracę z dystrybutorem, który ma tysiące SKU, pierwsze pytanie nie brzmi: „Jakiej platformy użyć?”. Brzmi: „Co wiemy o tych produktach i gdzie to jest zapisane?”. Okazuje się, że dane o produktach żyją w kilku miejscach jednocześnie – w ERP, w Excelu handlowca, w głowie Product Managera i może w jakimś starym systemie, którego nikt już nie pamięta, jak obsługiwać.

To jest prawdziwe wyzwanie dużego katalogu w e-commerce B2B. Nie liczba SKU, lecz jakość i spójność danych, które za nimi stoją.

Platforma może być najwydajniejsza na świecie, ale jeśli dane produktowe są niekompletne, niespójne albo zduplikowane, sklep będzie działał źle. Klienci nie znajdą tego, czego szukają. Handlowcy będą musieli korygować zamówienia. A Ty będziesz zastanawiać się, czy w ogóle warto było wdrażać.

Co sprawia, że platforma B2B traci wydajność przy dużym katalogu?

Nie każda platforma e-commerce B2B radzi sobie z setkami tysięcy SKU. Wyzwania wydajnościowe pojawiają się na kilku poziomach.

  • Baza danych i indeksowanie. Platformy budowane z myślą o mniejszych katalogach często nie radzą sobie z indeksowaniem setek tysięcy produktów. Czas generowania kategorii rośnie do kilkudziesięciu sekund – wyszukiwarka zwalnia, klient czeka i finalnie wychodzi.
  • Polityka cenowa. W B2B rzadko kiedy masz jedną cenę dla wszystkich. Są to zazwyczaj cenniki dla różnych grup klientów, rabaty w zależności od ilości zakupionego produktu czy ceny indywidualne. Przy 300 000 produktów i 500 kontrahentach liczba kombinacji rośnie do skali, z którą wiele systemów po prostu sobie nie radzi – albo radzi, ale kosztem wydajności (nikt nie jest gotowy czekać minutę lub więcej na wyświetlanie się strony z produktami).
  • Sesja i filtrowanie. Twój klient – zaopatrzeniowiec w fabryce – nie przegląda sklepu jak konsument w B2C. On wyszukuje konkretne symbole, filtruje po parametrach technicznych, porównuje produkty. Przy dużym katalogu z wieloma atrybutami technicznymi każda operacja filtrowania może być dużym obciążeniem dla systemu.
  • Masowe zamawianie. W B2B standard to importowanie koszyka z pliku CSV/XLSX albo wpisywanie numerów SKU bezpośrednio. Jeśli system nie obsługuje tych scenariuszy wydajnie – albo ich w ogóle nie obsługuje – tracisz klientów.


Problemy te są do rozwiązania, ale wymagają przemyślanej architektury, a nie domyślnej konfiguracji platformy.

Architektura systemu – co musi działać, żeby liczba SKU nie była problemem?

Wydajny e-commerce B2B przy dużym katalogu to nie kwestia jednego systemu. To kwestia właściwie zaprojektowanej architektury kilku systemów, które się ze sobą komunikują.

Widzimy to na przykładzie klientów, z którymi pracujemy. Firmy, które próbowały „ogarnąć wszystko w jednym systemie”, prędzej czy później trafiają na ścianę. Albo platforma nie jest w stanie przetworzyć aktualizacji 50 000 cen jednocześnie, albo ERP wysyła dane, które sklep nie jest w stanie poprawnie interpretować.

Zamiast tego, sprawdzona architektura dla dużego katalogu wygląda tak:

  • ERP – tu żyją dane o dostępności, cenach bazowych i zamówieniach. To źródło informacji dla procesów biznesowych.
  • PIM (Product Information Management) – system odpowiedzialny za gromadzenie w jednym miejscu danych produktowych: atrybuty techniczne, opisy, zdjęcia, dokumenty, przynależność do kategorii. ERP z reguły tych danych nie przechowuje lub przechowuje je w szczątkowej formie.
  • System e-commerce B2B – prezentuje dane połączone z PIM i ERP, obsługuje sesję klienta, koszyk, zamówienie i komunikację z OMS.
  • OMS (Order Management System) – zarządza przepływem zamówień od momentu złożenia do realizacji, często łącząc wiele kanałów sprzedaży, magazynów i statusów.
  • Aplikacja Cen – to osobny element architektury, który często jest niedoceniany. W B2B polityka cenowa to złożona logika: cenniki indywidualne dla kontrahentów, progi wolumenowe, ceny promocyjne z datą ważności, marże minimalne. Jeśli tę logikę próbujesz obsłużyć bezpośrednio w platformie e-commerce lub w ERP, bardzo szybko trafisz na ograniczenia. Aplikacja Cen przejmuje tę odpowiedzialność – wylicza właściwą cenę dla konkretnego klienta w czasie rzeczywistym i przekazuje ją do sklepu. Efekt jest taki, że zmiana polityki cenowej nie wymaga ingerencji w kod platformy ani ręcznych aktualizacji w kilku systemach jednocześnie.


Kluczowe jest to, że każdy z tych systemów ma jasno zdefiniowaną odpowiedzialność. Kiedy dane przesyłane są przez dobrze zaprojektowane integracje, aktualizacja 100 000 cen nie powoduje awarii sklepu – dzieje się w tle, a klienci tego nawet nie zauważają.

Więcej o tym, jak podchodzimy do architektury systemów B2B, możesz przeczytać na stronie wdrożeń systemów B2B Cognize.

Rola PIM w zarządzaniu dużym katalogiem produktów B2B

PIM (Product Information Management) to system, który w kontekście dużego katalogu B2B zmienia wszystko. W tym przypadku Excel nie wystarczy.

Wróćmy do przykładu z wcześniej. Dystrybutor z 300 000 SKU, z których 40% to produkty o rozbudowanych parametrach technicznych – wymiary, napięcia, certyfikaty, zamienniki. Te dane muszą gdzieś żyć w ustrukturyzowanej formie. Tylko wtedy klient w sklepie może filtrować po parametrach i znaleźć to, czego szuka.

Bez PIM to wyzwanie jest niemal niemożliwe do zrealizowania. Z PIM – staje się procesem.

Akeneo – jeden z systemów, z którymi pracujemy w Cognize – pozwala na centralne zarządzanie danymi produktowymi, definiowanie atrybutów, tłumaczenie opisów (w tym automatyczne z wykorzystaniem AI) i dystrybucję danych do wielu kanałów sprzedaży jednocześnie: sklep B2B, sklep B2C, marketplace’y.

Co ważne: wdrożenie PIM to nie projekt IT. To projekt biznesowy. Trzeba zdecydować, jak klasyfikować produkty, jakie atrybuty są obowiązkowe, kto jest właścicielem danych i jak wygląda proces ich aktualizacji. Te decyzje mają wpływ na to, jak klient doświadcza Twojego sklepu.

Szczegóły o tym, jak realizujemy integracje platform z systemami PIM, znajdziesz na naszej stronie o wdrożeniach PIM oraz integracji Magento z PIM Akeneo.

Integracja z ERP – gdzie naprawdę leży wyzwanie?

Integracja e-commerce B2B z ERP to temat, przy którym każdy klient pyta o to samo: „Ile to zajmuje?”. Odpowiedź brzmi: „To zależy – i to jest właśnie problem”.

Wyzwanie nie leży po stronie technicznej. API do większości popularnych systemów ERP istnieje. Wyzwanie leży w danych i w procesach.

Kilka rzeczy, które odkrywamy niemal w każdym projekcie:

  • ERP nie jest zbudowany pod e-commerce. Dane, które ERP przechowuje na potrzeby fakturowania i logistyki, często nie nadają się bezpośrednio do wyświetlenia w sklepie. Nazwy produktów są skrócone do 30 znaków. Kategorie nie istnieją. Atrybuty techniczne – brak.
  • Synchronizacja cen i dostępności to nie jednorazowa operacja. Ceny w B2B zmieniają się często. Dostępność towaru zmienia się w ciągu dnia. Integracja musi działać w czasie rzeczywistym lub bliskim czasu rzeczywistego i musi być odporna na błędy.
  • Zamówienia muszą wracać do ERP w odpowiednim formacie. Jeśli klient złoży zamówienie w sklepie, ale ERP nie potrafi go poprawnie zinterpretować, wracamy do ręcznego przepisywania czego chcieliśmy uniknąć.


Dlatego zanim zaczniemy rozmawiać o integracji, przeprowadzamy diagnozę: jakie dane są w ERP, w jakiej formie i co trzeba przetworzyć po drodze. Czasem okazuje się, że potrzebna jest
Baza Pośrednicząca, która tłumaczy dane między systemami.

Jak wybrać platformę B2B, która poradzi sobie z setkami tysięcy SKU?

Nie ma jednej odpowiedzi. Jest za to kilka pytań, które warto zadać – sobie i potencjalnemu dostawcy – zanim podejmiesz decyzję.

  • Czy platforma jest zbudowana pod B2B, czy B2C z doklejonym modułem B2B? To fundamentalna różnica. Systemy zbudowane z myślą o B2B obsługują natywnie: różne cenniki dla kontrahentów, limity kredytowe, zatwierdzanie zamówień przez przełożonego, szybkie zamawianie po SKU. Z doklejonymi modułami często tego nie mają.
  • Jak platforma radzi sobie z indeksowaniem dużego katalogu? Warto zapytać o referencje od klientów z katalogiem podobnym do Twojego. 
  • Jak wygląda model wdrożenia i utrzymania? Platforma Open-Source daje więcej elastyczności, ale wymaga kompetencji. SaaS jest prostszy w utrzymaniu, ale może mieć ograniczenia konfiguracyjne, które wyjdą w fazie wdrożenia. Rozwiązaniem może być system łączący zalety obu tych technologii – np. Sellina.
  • Czy dostawca rozumie Twój biznes, czy tylko Twoją technologię? To pytanie, które odróżnia partnera od sprzedawcy. Jeśli na pierwszym spotkaniu rozmawiasz tylko o funkcjach systemu, a nie o tym, jak działasz, jak sprzedajesz i czego potrzebują Twoi klienci – to może być sygnał ostrzegawczy.

W Cognize projekt prowadzi Konsultant – były B2B Ecommerce Manager – osoba, która pracowała po stronie klienta. Dzięki temu rozumiemy jak wygląda Twoja sprzedaż, gdzie leżą rzeczywiste problemy i jaka architektura ma sens w Twoim przypadku. Więcej o tym, jak pracujemy, przeczytasz na stronie doradztwa i konsultacji e-commerce.

Podsumowanie

Setki tysięcy SKU to nie problem – o ile system jest dobrze zaprojektowany. Prawdziwe wyzwania leżą w jakości danych produktowych, architekturze integracji z ERP i PIM oraz w wyborze platformy, która faktycznie jest zbudowana pod potrzeby B2B.

Zanim zaczniesz rozmawiać z dostawcami o funkcjach i cenach, warto odpowiedzieć sobie na pytanie: gdzie teraz żyją Twoje dane produktowe i kto za nie odpowiada? To punkt wyjścia każdego projektu, który ma szansę się udać.

Jeśli chcesz porozmawiać o swojej sytuacji, skontaktuj się z nami wypełniając poniższy formularz.

Porozmawiajmy!

Zostaw nam kontakt, a my odpowiemy na pytania, na które nie znalazłeś tutaj odpowiedzi!